Jeszcze nie tak dawno uzyskanie przez poszkodowanego samochodu zastępczego na czas naprawy graniczyło z cudem. O tym świadczeniu decydowały wyroki sądowe, najczęściej krzywdzące dla samych zainteresowanych. Na szczęście to się zmieniło.

Z odrzuceniem wniosku najczęściej spotykały się osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej, które nie potrzebowały samochodu w celach zarobkowych. I nawet jeśli auto potrzebne było Ci:

  • na dojazdy do pracy;
  • zawożenie dzieci do szkoły, na różne zajęcia, treningi;

to niestety przez jakiś czas byłeś skazany na komunikację miejską. Zresztą takie rozwiązanie było sugerowane przez same sądy.

Na szczęście Sąd Najwyższy przychylił się do opinii Rzecznika Ubezpieczonych. Dzięki temu szkoda komunikacyjna traktowana jest jako szkoda majątkowa, co nie może zostać odtworzone poprzez korzystanie z komunikacji miejskiej. Jako poszkodowani mamy tym samym zagwarantowane, że otrzymamy:

  • pojazd zastępczy z polisy samochodu OC sprawcy zdarzenia – zapewniony przez zakład ubezpieczeń;
  • lub zwrot kosztów najmu auta.

Tym samym zniesione zostało krzywdzące rozróżnienie na osoby prowadzące działalność gospodarczą i konsumentów, dla których brak samochodu przez dłuższy okres również jest dyskomfortem.

Jeśli więc towarzystwo ubezpieczeniowe odmawia udzielenia samochodu zastępczego lub rekompensaty za wynajem, to jak najbardziej powinniście się odwoływać.